Nowości
Blokada rozrządu - Renault |Darmowe bramki SMS |Ogłoszenia Poznań

Zmontowanie dziennego natarcia


„Zmontowanie dziennego natarcia musiało zająć parę godzin czasu. Nie mając na razie nic innego do roboty, postanowiłem osobiście rozpoznać przedpole. Równolegle do szosy, po lewej jej stronie i tuż ponad nią, biegła zboczami wąska drożyna. Uszedłszy po drożynie pewną ilość kroków, mijałem stromy pagórek, pokryty zbitymi, splątanymi chaszczami. Blisko jego szczytu, na przeciwstoku, w odległości 200 metrów od szosy licząc w linii powietrznej, obrały stanowiska dwa czołgi niemieckie jeden nieruchomy, prawdopodobnie wkopany w ziemię, drugi manewrujący nieustannie tam i z powrotem. Musiało się tam również mieścić gniazdo karabinów maszynowych i pojedyncze działo piechoty. I czołgi, i stanowiska ogniowe były zupełnie ukryte w gęstych zaroślach, poprzez które najwidoczniej zostały przecięte linie strzału, czyli tak zwane wizjery, flankujące w pewnym wycinku szosę, skraj lasu na prawo od niej oraz otwartą łąkę, przez którą przejść musiał oddział nacierający okrakiem szosy. Całość stanowiła wysunięty punkt oporu, blokujący swym ogniem wylot szosy i wyjścia z lasów. Punkt ten nazwałem w myśli „wzgórzem czołgów".
Właśnie mijałem je. gdy po drugiej stronie szosy linia naszej piechoty wyłoniła się z lasu, próbując przejść po łące naprzód. W tej chwili ze „wzgórza czołgów", tuż nad moją głową, zagrały gorączkowo karabiny maszynowe i zaszczekało basem działo, bijąc pociskami w samą szosę. Kilka postaci osunęło się na łąkę; linia zapadła i po niedługim czasie zawróciła pod osłonę drzew.“(1)



majówka kotlina kłodzka |Opony |