- Chętnie wytrzaskałbym się
travian |Szkoła |Pozycjonowanie Kraków

„— Chętnie wytrzaskałbym się po gębie — powiedział półgłosem.
— Co powiadasz — wymamrotał Abel.
—Nic. Masz tu derkę i śpij... ty pijanico. Pchnął go, aż Abel rozciągnął się bezwładnie,
potem przykrył się kocem i dopiero wówczas siadł przed popieliskiem. Czuł się okropnie w głowie szumiał mu cały wodospad Niagary, powieki opadały na oczy i zrobiło mu się zimno. Westchnął
— Niech piorun strzeli wszystkie saloony świata. Dobrze ci tak, durniu! — zwymyślał siebie.
Czuł niesmak w ustach i ohydny zapach dymu i piwa, jakim przesiąkło jego ubranie. Siedział i trząsł się jak w febrze, bo na dobitkę wszystkiego zerwał się wiatr i dął mrozem w samą twarz. Nie wysiedział długo. Wstał i począł zbierać walające się dokoła gałęzie i kawałki kory. Zgromadził spory stos i przeniósł w sąsiedztwo ogniska. Po czym rozpalił ogień w miarę duży, w miarę mały. Zaraz poczuł miłe ciepło, ale równocześnie wzmogła się senność. Wetknął w płomień kilka większych szczap i ruszył w stronę strumienia. Ukląkł nad brzegiem, nabrał wody w dłonie i chlusnął na twarz. Raz,
drugi, trzeci. Pomogło. Poczuł się rzeźwiej. Ale kiedy siadł przed ogniskiem i okrył się kccem, senność wróciła. Nie do przezwyciężenia.
Zbudził się, kiedy różowy świt wstawał nad“(11)



Odszkodowanie za wypadek |Bielsko praca |nocleg w białce tatrzańskiej