Bertelsen pił coraz
Smsowa |Habasbud - domy z bali, domy z płaz |pozycjonowanie

„Bertelsen pił coraz więcej, a że był silnym człowiekiem, znosił wiele i nie padał plackiem, tylko hałasował, jako ten bogaty pan, i nie był — wyłącznie — przyjemnym. Panna dEspard nie krępowała się puszczać mimo uszu jego mowy, chciała nawet przeładować część jego uwagi na pannę Ellingsen, ale nie działało to na Bertelsena. Odczepił zaprawdę klucz wejściowy z kółka i w swem podochoceniu chciał go dać pannie dEspard — był niepoczytalny.
— Czy to dla mnie zapytała.
— Ja go pani daruję.
—Nie, czemuż to Nie chcę go wcale.
Zwierzchnik oddziału przybył z pomocą — Poczekajcie, proszę dać mi klucz. Pan Bertelsen ma z pewnością wiele srebrnych rzeczy u siebie w domu.
— Hahaha! miał i się wszyscy. Ale panna Ellingsen siedziała wysoka i ładna i milczała. Czyżby wstydu nie posiadała, czyżby znosiła i to i wszystko! Niezmieniona. Szła poprzez życie z głową wysoko do góry, nie słyszała, nie widziała, była nii poruszona i nietknięta, nudna i śbczniutka. Z pewnością umiała też szydełkować i grać na fortepianie. Namiętność jej znalazła sobie ujście w Uteraturze i w ploteczkach z linji telegraficznej, w marzeniach i urojeniach. — Suszona ryba! myśli panna dEspard.
— Na zdrowie raz jeszcze, panno Ellingsen! Taka pani milcząca.“(16)



Praca Cieszyn |meble dla dzieci |meble black red white